no i się nie udało

Miało być pięknie, i wyszło jak zwykle, to chyba mój zły onen, jak upatrzę sobie autko, licytuję je, ustawię na pulpicie,to okazuje się ze ktoś w czasie aukcji pojawił się w domu i odkupił wcześniej, lub jak w tym przypadku sprzedający a raczej sprzedająca wycofała się. Patrząc trochę wstecz, najbardziej żałuje maluszka z 2000r za 500zł i był niedaleko Garwolina. Z drugiej strony pieniądze są na giełdzie, czasem lepiej czasem gorzej pracują i szkoda mi wyjąć te 1-2 tyś żeby sobie leżały i czekały, może kiedyś … albo aż uda się coś wylicytować 🙂 a musi być on czerwony i z 2000r (no chyba że coś mnie dopadnie złego i wezmę z 99r, ale wolę z ostatniego roku produkcji)